Pomoc dla małych przedsiębiorstw

Pomoc dla małych i średnich przedsiębiorstw?

Jeśli firma potrzebuje pomocy to znaczy że:
albo (w warunkach rzeczywistego, wolnego rynku, gdzie rząd nie pcha palców w sprawy gospodarki) właściciel nie dał sobie rady, czyli nie miał ani za dużo rozumu, ani siły woli, ani zgromadzonego w odpowiedniej ilości- w postaci oszczędności- kapitału, który mógł zainwestować w rozwój swojej firmy,

albo przypadek drugi, czyli żadnego wolnego rynku nie ma i rząd musi przedsiębiorcom pomagać przetrwać w warunkach, którymi sam ich wcześniej udręczył.

A że na świecie nie ma już  naprawdę czystego, wolnego rynku, a tylko taki, który różni się ilością rządowych ingerencji w gospodarkę, tak więc mniej lub bardziej rządy państw muszą swoim przedsiębiorczym obywatelom mniej lub bardziej pomagać w pokonywaniu przeszkód, które wcześniej im na drodze ustawili. No i robią to pusząc się przy tym jak na faryzeuszy przystało. Gazety pełne są wiadomości, jak to rządy doceniając rolę małych i średnich przedsiębiorstw w tworzeniu dobrze funkcjonującej gospodarki, w pomnażaniu społecznego dobrobytu, wspierają funkcjonowanie i rozwój tej grupy przedsiębiorstw specjalnymi programami pomocy.

Oto co na przykład robi wspaniałomyślny rząd niemiecki.  Jeśli jakieś małe przedsiębiorstwo chce dokonać bardzo ryzykownego kroku w celu rzecz jasna pomnożenia swojego zysku, rząd może ponieść 50% kosztów związanych z realizacją projektów nowych rozwiązań w firmie! No pięknie! No jakże szlachetnie! A skąd jaśnie rząd ma pieniądze na to, żeby ratować, tak na wszelki wypadek tyłek tego, kto chce ryzykować swój kapitał? Czyż nie z budżetu, nie z pieniędzy podatników, czyli z podatków tych, którzy wcześniej bez pomocy doszli do zyskownego funkcjonowania swoich firm, własną pracą i rozumnym ryzykiem? Dlaczegóż to oni mają pomagać teraz swoim konkurentom, którzy podejmują jakieś wariackie ryzyko? Bo jeśli im się noga powinie, dzięki funduszom z pomocy nie stracą swoich zasobów, a najwyżej zaprzepaszczą ową 50% pomoc! To niedorzeczne! Jaka to konkurencja, jeśli nie zwycięża mądrzejszy i gospodarny, a nieudacznik, asekurant-pasożyt?

Innym rodzajem pomocy są fundusze rozwoju regionalnego. Typowa sytuacja. Fundusze nie byłyby potrzebne, gdyby nie istniał szereg obciążeń i przeciwności (przez rząd ustanowionych!), które uniemożliwiają zwykłemu obywatelowi zainwestowanie własnych oszczędności w biznes!

Przypatrzmy się temu, co dzieje się w Polsce.
Kowalski ma oszczędności. Chciałby złożyć firmę. Co ma na początek? Obciążenia! Podatki i ZUS! Zanim rozkręci interes narobi sobie długów i marnie skończy. Co robi polski rząd? Oczywiście pomaga… jeśli Kowalski zakłada swoją pierwszą w życiu firmę może przez pierwsze dwa lata płacić trochę mniejszy ZUS! No a potem, jeśli oczywiście ten „mniejszy” ZUS go nie zabije ( a zabije, jeśli Kowalski nie zacznie kombinować, czyli sprytnie obchodzić inne przepisy i tym samym oszczędzać pieniądze na zapłacenie ZUS-u), ściągnie się od Kowalskiego normalny ZUS! Te kombinacje Kowalskiego, to nic innego jak oszustwa, których dopuszcza się przedsiębiorca, by (o zgrozo!) móc funkcjonować. A rząd pomaga! Bo tak to właśnie jest w socjalizmie, w którym bohatersko walczy się z trudnościami… nieznanymi w żadnym innym ustroju!

Drogi przedsiębiorco, właścicielu małej i średniej firmy! Nie załamuj się. Skoro nie można normalnie, w wolnym kraju z wolnym rynkiem, trzeba radzić sobie w obecnej absurdalnej rzeczywistości. Oczywiście walczmy o normalność, ale póki co interesy robić trzeba, życie nie stoi w miejscu i nic nam dobrego nie przyjdzie z kontestowania rzeczywistości.

Więc radzi nie radzi sięgnijmy do „pomocy” rządowej dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Ponieważ głównym problemem w zakładaniu i funkcjonowaniu prywatnych przedsiębiorstw to brak kapitału początkowego, ( czyli niewielkie oszczędności prywatne, które mogłyby stać się podstawą dla założenie własnej firmy) oraz brak płynności finansowej i zdolności kredytowych, dlatego rząd stara się o pomoc finansową dla małych i średnich przedsiębiorców.

Pomoc z jakiej można skorzystać to:

Działający na podstawie ustawy z dnia 4 marca 2005 roku Krajowy Fundusz Kapitałowy (KFK) mający na celu stworzenie kompleksowego systemu finansowego wspierającego małe i średnie przedsiębiorstwa:

Rządowy program „Kapitał dla przedsiębiorczych” – wspomaga on MiŚP (MSP) w uzyskaniu odpowiedniego finansowania dłużnego. Celem programu jest budowa zintegrowanego i efektywnego systemu lokalnych instytucji finansowych pomagających sektorowi prywatnych przedsiębiorstw w uzyskiwaniu funduszy na prowadzenie firmy. Są to poręczenia kredytów i pożyczek dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz osób podejmujących działalność gospodarczą, pożyczki na utworzenie nowych miejsc pracy dla przedsiębiorstw już funkcjonujących,

Krajowy Fundusz Poręczeń Kredytowych utworzony przez Bank Gospodarstwa Krajowego może nabywać akcje i udziały podmiotów udzielających poręczeń lub gwarancji spłaty małych i średnich przedsiębiorstw – co wzmacnia ich bezpieczeństwo finansowe ,

Fundusz Poręczeń Unijnych utworzony w 2003 roku zwiększa dostęp MiŚP do kredytów bankowych, a dobry kredyt bankowy jest dla działania firmy niezbędny.

Tak w ogólnym planie wygląda   A jak zdobyć konkretną pomoc finansową dla firmy? Jak założyć firmę? Jak kredytować firmę? Jak zdobyć dla firmy dotacje  z Unii Europejskiej? Jak zdobyć pomoc z Urzędu Pracy? Czy można liczyć na pomoc gminy, powiatu czy regionu ? Czy specjalna strefa ekonomiczna pomaga w funkcjonowaniu małych i średnich przedsiębiorstw? To już zagadnienia szczegółowe, niestety zmieniające się wraz z upływem czasu. Co było aktualne jeszcze w 2007 niekoniecznie będzie obowiązywać w roku 2009.  Trzeba być czujnym i wybierać dla siebie aktualnie najkorzystniejsze państwowe oferty pomocy.